Smaki z podróży

utworzone przez | Lip 23, 2020 | 0 komentarzy

Zdrowe odżywianie, zdrowa dieta, odpowiednio zbilansowane posiłki…  to już nasza mantra powtarzana przez dietetyków, lekarzy, trenerów i znajomych. Dzisiejsze badania pokazują, że to co jemy ma wpływ na nasze drowie fizyczne oraz psychiczne: podobno jelita to nasz “drugi mózg”. Szukamy odpowiedzi w Internecie i u specjalistów – co jeść (a raczej czego nie jeść) i często wpadamy w monotonię. Będąc skoncentrowani na zdrowym jedzeniu zapominamy o istnieniu innych produktów niż kurczak, ryż, brokuł i woda. Chcemy dobrze – chcemy długo i zdrowo żyć, nie chcemy mieć problemów z trawieniem i bólem brzucha. Często jednak doprowadzamy do tego, że jedzenie staje się czymś, co MUSIMY przygotować. Monotonne smaki NUDZĄ nas, a mając mało czasu odwiedzamy te same półki z tymi samymi produktami i mamy już DOŚĆ tego jedzenia przez które są prawie WSZYSTKIE nasze problemy: nadwaga, choroby i nastrój. 

Chciałam Wam pokazać, że jedzenie – zwłaszcza zdrowe, RÓŻNORODNE jedzenie, to coś wspaniałego! W różnych krajach na Świecie ludzie kochają jeść WSZYSTKIE produkty (tak węglowodany też!!) i żyją długo, zdrowo i są szczupli – co pokazują statystyki! Inspirując się smakami z podróży stworzyłam cykl artykułów z przepisami (i nie tylko), które przeczytacie (mam nadzieję) ze smakiem. Bo jak to jest, że Grecy jedzą tyle oliwy i mięsa, a nie widziałam zbyt wielu Greków z nadwagą? A Włosi ? Kobiety we Włozech są zadbane, mają piękną sylwetkę, a przecież w ich kuchni króluje makaron (i pizza). Na Seszelach rządzi kokos, banan i wanilia czyli słodkie smaki (“zabronione” u nas), a znów nie widać wielu osób z nadwagą. Biorąc za przykład kraje w których odsetek osób z nadwagą jest niewielki chcę przemycić do naszej kuchni proste i pyszne potrawy z kuchni Europy i Świata!

Moja wersja sałatki greckiej

Podróżując  (żeglując)  po wspaniałych miejscach w Polsce, Europie czy Świecie mamy okazję do próbowania nowych, świeżych, nieznanych smaków… To właśnie lokalna kuchnia współtworzy kulturę danego  kraju i sprawia, że w naszych wspomnieniach pojawiają się różne potrawy. Kiedy syłszę że ktoś ze znajomych jedzie do Grecji od razu rzucam : “Koniecznie spróbuj musaki!” lub “Dla mięsożerców najlepsze będą souvlaki, a dla wegetarian grillowany bakłażan”…

Świeże ryby zakupione od rybaków wylądowały chwilę później w naszym jachtowm piekarniku

Pamiętam wizytę w Olimpos – górskiej wiosce na greckiej wyspie Karpatos , położonej na morzu Egejskim między Rodos,  a Kretą. Do miejscowości jechaliśmy górzystymi drogami złożonymi w większości z serpentyn, które prowadziły nas coraz wyżej i dalej… W przewodniku wyczytałam, że koniecznie trzeba spróbować tu makarones. Kiedy więc siedliśmy w restauracji bez patrzenia w Menu poprosiłam o tę potrawę. Zaskoczyło mnie kiedy na talerzu zobaczyłam makaron posypany serem kozim i skwarkami – tylko tyle. Cała ta potrawa mówiła o historii wyspy – kozy, które łatwo hodować w górskim klimacie dawały mleko, z którego mieszkańcy robili sery. Makaron to duża dawka energii, której potrzebują mieszkańcy, a ciężko dostarczyć ją tutaj z innych źródeł i oczywiście tłuszcz niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Makarones – lokalna potrawa wioski Olympos na greckiej  wyspie Karpathos

Pamiętam też wizytę w małej pizzerii La Zanzara (wł. komar) w malutkiej miejscowości Albinia we Włoszech. Nie ma ona Facebooka ani strony internetowej. Na potrzeby tego artykułu wyszukałam ją w GoogleMaps. To tutaj gdy weszliśmy podczas siesty właściciel poprosił, abyśmy wrócili za godzinę (siesta – wiadomo). Po powrocie czekał na nas stolik przykryty ceratą i zastawa. Chaotyczny wystrój uzupełniał plazmowy telewizor, w którym leciał czarno-biały film Atak na Pearl Harbor. Zapytaliśmy łamiącym włoskim co poleca szef pizzerii, który od 40 lat prowadzi rodzinny biznes. “Quattro formaggi” odpowiedział właściciel, co jak już się domyślacie oznacza cztery sery. To była najlepsza pizza jaką jedliśmy i wbrew wszystkim kulinarnym opiniom nie była ona wcale  na bardzo cienkim cieście!

Moja wersja spagetti – podczas podróży z plecakiem i namiotem  wzdłuż wybrzeża Włoch

Takich historii mam mnóstwo, a smaków… jeszcze więcej! W ogóle jestem wielką fanką (jeżli nie fanatyczką) kuchni śródziemnomorskiej, która ma nieoceniony wpływ na mój organizm. Świeże warzywa w postaci surowej, grillowanej i past plus oliwa z oliwek…. mniammm… Aha! I jeszcze owoce morza – krewetki, kalmary, muszle i świeże ryby! Tylko w prawdziwych, lokalnych restauracjach usłyszycie, że jakiegoś gatunku ryby nie ma, bo dziś rybacy jej nie złowili!

Będąc na urlopie, w podróży wyjdźmy  poza strefę komercyjnej turystki – oddalmy się od portu, hotelu czy centrum miasta. Ruszmy swoje cztery litery, aby poznać prawdziwe oblicze lokalnej kuchni! Poszukajmy miejsc, gdzie nie siedzą turyści, gdzie nie słychać języka angielskiego (no chyba, że jesteśmy w kraju anglojęzycznym), ale lokalnego często niezrozumiałego. Usiądźmy w nieperfekcyjnej przestrzeni, która nie jest tą “nowoczesną, hipsterską i surową” lub “stylizowaną dokładnie na…” lub “boho, przytulną i pastelową”…  Będziemy się czuć nieswojo, często będziemy musieli się wysilić, aby zmówić jakieś danie, ale… będzie warto!

Tawerna na greckiej wyspie Simi – byliśmy w niej jedynymi turystami…

Oczywiście, zaraz pomyślicie (my Polacy – mamy w sobie tę nutkę złośliwości ), że nie zawsze tak jest. Że tam było brudno, a tam podali zimną kawę. Nasze wymagania są wygórowana – wiadomo – jesteśmy na wakacjach, chcemy najlepszych rzeczy, oczekujemy idealnych potrwa, miejsc i obsługi. Poza tym każdy teraz może być krytykiem kulinarnym – założyć kanał na You Tube czy pisać bloga, w którym w dziesięciu punktach skrytykuje: potrawy, zastawę, obsługę, a nawet kolor i poziom miękkości papieru toaletowego.  Zapominamy już o własnych doznaniach i emocjach kierując się gwiazdkami w Googlach i sugerowanymi miejscami w wyszukiwarce często opłacanymi przez managerów restauracji. Zachęcamy do odkrywania – miejsc i smaków. Zachęcam do tego, aby wyjść poza komercję i dzięki jedzeniu poczuć się bosko!

 

 

 

Zapraszamy do odwiedzenia naszej nowej strony

Call Now Button