Trening w domu – jak zacząć? Cz. I

utworzone przez | Maj 25, 2020 | 0 komentarzy

JAK TRENOWAĆ W DOMU – PORADNIK cz. 1

Czy da się zrobić formę w warunkach domowych? Oczywiście, że tak! Nie jest to opcja dla wszystkich, bo przecież nie mamy jednakowych charakterów, sytuacji i warunków, jednak dobrze organizując czas, konsekwentnie podchodząc do tematu i regularnie trenując i w salonie osiągniemy wymarzoną sylwetkę, formę, poprawimy kondycję i zdrowie.

Wiadomo: samo wyjście na siłownię czy na salę ćwiczeń jest dla nas formą relaksu i spędzenia wolnego czasu z ludźmi. Zwłaszcza dla tych, którzy pracują w domu – siłowania czy klub fitness to jedno z kilku miejsc, gdzie możemy skupić się tylko na sobie.  Mamy również do dyspozycji trenera, który skoryguje nasze błędy i indywidualnie podejdzie do tematu ćwiczeń i to jest poważny argument mówiący                 o przewadze siłowni nad treningiem domowym.

Co jednak kiedy siłowni nie ma w pobliżu? Przecież tak wielu z nas mieszka poza zasięgiem klbów fitness. Lub siłownia jest, ale nie chcemy tracić czasu na dojazd, parkowanie, zakupy (częso siłownie są w galeriach handlowych i wiadomo… 😉 Co jeśli mamy małe dzieci i nie mamy zapewnionej opieki dla nich podczas naszego wyjścia. Co jeśli po prostu nie stać nas na karnet i podpisanie umowy z siłownią? Co jeśli wstydzimy się pójść na siłownię? Co jeśli mamy mało czasu ?

W tym przypadku robimy formę w domu! Choć dla każdego z nas “forma” oznacza co innego, to niezależnie od tego, czy chcesz:

-zrzucić kilogramy, schudnąć

-wysmuklić ciało

-zbudować masę mięśniową

-zwiększyć siłę, wytrzymałość, elastyczność

da się to osiągnąć. Potrzebujesz  odpowiedniej motywacji,  trochę miejsca, czasu tylko dla siebie i konsekwencji, aby móc skupić się na treningu…tylko, że z tymi dwoma ostatnimi mamy zazwyczaj najwięcej problemów. 

Bardzo często powtarzam, że gdybym zebrała z Waszych domów sprzęt do ćwiczeń  miałabym materiał na dobry klub fitness! Ba! Sama mam: skakankę, dwie pary hantli, obciążniki na nogi, gumy i do niedawna rowerek stacjonarny. Ile razy jestem u kogoś znajomego to widzę rowerek stacjonarny najwyższej klasy służący za wieszak do ubrań. W piwnicach znajdują się orbitreki, bieżnie, hantle i sztangi użyte raz… no dobra kilkanaście razy. Najpiękniejsze maty do jogi w cenie 200-300 zł leżą w stanie prawie nienaruszonym, a kolorowe gumy do ćwiczeń leżą gdzieś samotnie na półce. 

Dlaczego tak jest? Po pierwsze marketing i magia Facebooka, Youtuba i Instagrama: “musisz mieć ten sprzęt, żeby wyglądać tak jak (patrz Pan/Pani na reklamie). Czas pandemii to idealny przykład na to jak marki z akcesoriami do fitnessu i odzieżą sportową krzyczą “z naszym sprzętem w domowych warunkach spalisz więcej”, “sprzęt do crossfit do ćwiczeń w domu”, “najpiękniejsze maty do jogi do ćwiczeń w domu”, “najpiękniejsze legginsy (ja się zawsze na to nabieram) do ćwiczeń w domu”. Co z tego, że nikt na nas nie patrzy, a Stary/Stara widział/a nas już w wyciągniętym dresie i z “szopą” na głowie. Klikamy “dodaj do koszyka” i czujemy się bosko…czekamy na przesyłkę…wypakowujemy sprzęt, wskakujemy w nowiutki dresik i robimy trening! Ale zaraz…ktoś dzwoni – odbierasz. To Znajoma z pracy pyta jak z tym projektem. Szybko odpowiadasz i wracasz do rozgrzewki. Chwila… może wstawię w międzyczasie pranie? Jak skończę trening akurat się skończy. Idziesz do łazienki. Segregujesz ciuchy. Wstawiasz pranie. Znowu włączasz trening. Koniec rozgrzewki. Zaczynamy ćwiczyć. Dzwoni domofon. Kurier z paczką. Musisz otworzyć. Trening trwa już 40 minut. Patrzysz na zegarek i stwierdzasz, że zaczniesz od jutra. 

Oczywiście trochę podkoloryzowałam, ale to wydarzenia oparte na moich i Waszych doświadczeniach. Co zrobić, aby trening w domu był efektywny? I czy w ogóle może taki być? Zebrałam kilkuletnie doświadczenie w kilka porad, które mogą się przydać. I tak jak napisałam powyżej – nikt z nas nie jest taki sam, każdy ma innych charakter i sytuację, ale może pomoże Wam to zadbaniu i zawalczeniu o siebie!

  1. ASERTYWNOŚĆ – Mąż/Narzeczony/Chłopak oraz Żona/Narzeczona/Dziewczyna oraz Dzieci/Współlokatorzy na jedną godzinę dają Ci spokój. Pytania: Mamo, a co Ty robisz? Mogę poćwiczyć z Tobą? Kochanie kiedy kolacja? Kochanie znowu się wygłupiasz? Sylwia weź odpuść dzisiaj pójdziemy na pizzę (to dla mnie największy argument), a jutro odrobisz. Takie teksty wypuszczasz drugim uchem. Małe dzieci będą Ci przeszkadzać i szybko im się znudzi. Starsze dzieci możesz zaangażować w trening, ale wyraźnie zaznacz, że nie ma marudzenia – jak ktoś nie chce ćwiczyć odchodzi po cichu i nie przeszkadza! W innym wypadku jak Dzieci/Partner(ka) dadzą Ci spokój na godzinę to zaproponuj małą nagrodę (może to niewychowawcze, ale skuteczne i masz dla siebie godzinę). Kolacja się zrobi, spoko przez godzinę nikt nie umarł z głodu, a na pizzę pójdziesz w nagrodę po treningu. LUDZIE!! DOBA MA 24 GODZINY, A WY CHCECIE TYLKO 1 GODZINĘ DLA SIEBIE! Musicie być ASERTYWNI i…
  2. USTALAĆ ZASADY: w poniedziałki, środy i piątki od 19:00 do 20:00 robię trening! Każdy ma w tym terminie czas dla siebie. Daj luz domownikom – niech grają w gry, oglądają filmiki/bajki na YouTube, malują, bawią się. A może wyślij ich po zakupy lub na długi spacer z psem? Chcą ćwiczyć a Tobą? Super, ale (patrz punkt 1 ). Ważne, żeby każdy wiedział, że w te dni w tych godzinach Ty ćwiczysz. TYDZIEŃ MA 168 godzin, TY CHCESZ 3 godziny DLA SIEBIE, ale…
  3. KONSEKWENTNIE tego pilnuj. Wystarczy, że raz się ugniesz: pójdziesz robić kolację, pójdziesz na pizzę ze znajomymi, poćwiczysz z dzieckiem i będziesz się irytować…wystarczy, że raz sobie odpuścisz i to już niezależnie gdzie ćwiczysz siłownia/dom/klub jest odpuszczony trening. I sam(a) będziesz zły(a) na siebie! Bo to TYKO I WYŁĄCZNIE TWOJA DECYZJA, nie dzieci, partnera czy znajomych. TO TY DECYDUJESZ !
  4. WYŁĄCZ KOMÓRKĘ… chyba, że na niej masz film z treningami – wtedy wyłącz dźwięk. Dzwoni domofon – ktoś z domowników odbierze. Mieszkasz sam(a)? No dobra szybko odbierz i w nagrodę za zrobiony trening odpakuj paczkę. SERIO, PRZEZ GODZINĘ BEZ TELEFONU NIC CI SIĘ NIE STANIE TO DLA TWOJEGO ZDROWIA – TAKI ODWYK!
  5. Tylko REGULARNY TRENING przynosi efekty. Nie chce Ci się? Masz gorszy dzień? Wskakuj na matę i rozciągnij ciało, zrób sesję Zdrowego Kręgosłupa lub Stretching. Niech TRENING BĘDZIE JAK MYCIE ZĘBÓW. Zobaczysz, że uczucie satysfakcji i widoczne efekty dodadzą Ci energii!
  6. NIE TYLKO ODCHUDZANIE (to w ogóle powinno być nr 1) – większość ludzi kiedy słyszy słowo “fit” lub “trening” utożsamia to ze spadkiem wagi i dążeniem do idealnej sylwetki. Coś chyba poszło nie tak… Piękne ciało? A promienna cera? Lśniące włosy? Gładka skóra bez celulitu? A lepsza forma – czyli więcej energii do działania? A lepsze samopoczucie i zdrowie psychiczne? A dobry nastrój dla Ciebie, Rodziny i znajomych? NAJWAŻNIEJSZE W NASZYM TRENINGU POWINNO BYĆ ZDROWIE FIZYCZNE I PSYCHICZNE ORAZ NAŁADOWANIE DOBRĄ EERGIĄ!
  7. ** WYBIERAJ TRENINGI LIVE i PŁATNE –  i tu właśnie zależy od charakteru. Na niektórych to działa, więc wrzuciłam ten punkt (zaznaczę go gwiazdką). W czasie pandemii założyłam Wiosenne Studio Fitness – grupę na Facebook, w której 5 dni w tygodniu ćwiczymy dwa razy dziennie i co 14 dni robimy nowe wyzwanie – mamy ich już trzy ( 3 wyzwania: PŁASKI BRZUCH, SMUKŁE UDA+JĘDRNE POŚLADKI, PIENE PLECY I RAMIONA) ! Dołączając do grupy wiele osób mówiło, że chce płacić abonament, bo to ich motywuje! Do tego wszyscy chcieli treningi na żywo, takie, których nie da się zatrzymać. Więc zorganizowałam “na żywo” płatne treningi, bo dla ćwiczących jest to motywacja, a ja też jestem mocno zmotywowana na to, aby regularnie pojawiały się na grupie oraz wiem, że zostają osoby, które chcą regularnie trenować. Poza tym mogę robić z grupą progres – znam uczestników, mam z nimi kontakt i dostosowuję treningi do moich podopiecznych. Jednak nie każdy chce płacić  i dobrze! Wybierajcie treningi takie, które spełniają Wasze oczekiwania! Może to fitness, joga czy kalistenika? Pamiętajcie: REGULARNIE KONSEKWENTNIE dążcie do celu! Dla zdrowia ciała, ducha i umysłu!
  8. Tu zostawiam WASZĄ WSKAZÓWKĘ i poradę! Podzielcie się w komentarzu, jak skutecznie ćwiczyć w domu!trening w domu

Sylwia Braszczyńska – instruktor fitness, instruktor pływania, geograf i żeglarka  miłośniczka jogi, 

 

 

Call Now Button